Wege piątek, czyli wegańska zupa meksykańska

Zapraszam Was na pierwszy wpis z cyklu Wege piątki, gdzie co tydzień będę Wam pokazywać pyszne, proste i szybkie na dania bez mięsa!

Na tanich, znanych i łatwo dostępnych produktach!

Na pewno podbiją Wasze serca i kubki smakowe! 🙂

Obiecuję!: )

Od razu zaznaczę, że nie jestem zagorzałą przeciwniczką mięsa, tak na prawdę jestem zdania (mam nadzieję, że to już o mnie wiecie! 🙂 że wszystko jest dla ludzi i eliminacja jakiekolwiek produktu bez wiedzy i umiejętności jak to zrobić może być szkodliwa.

Aby raz na zawsze zamknąć temat –człowiek jest wszystkożercą, a nie strikte mięsożercą co oznacza, że każdą grupę produktów powinniśmy spożywać.

Teorie typu, że człowiek ma kły i przez to jest drapieżnikiem i MUSI jeść mięso…To polecam pójście na polowanie i upolować sarnę tymi kłami…;))))

Jeśli ktoś je to jasne, można, a jak nie je to nie musi 🙂

Każda dieta czy roślinna czy tradycyjna może być niezdrowa…

Diety roślinne mają świetne właściwości, obniżają ryzyko niektórych chorób nowotworowych, zmniejszą ryzyko cukrzycy typu II, nadciśnienia, miażdżycy, chorób serca…

…. pod warunkiem, że są dobrze zbilansowane!

Frytki, cola czy gorzka czekolada również są wegańskie, a takich cudownych właściwości nie mają 😉

Tak samo z dietą tradycyjną, może być super  hiper zdrowa, patrząc na dietę sródziemnomorską, a może być beznadziejna, gdzie tłuste mięso jest przegryzane frytkami i zagryzane snickersem….

I często patrząc na jadłospisy moich podopiecznych w każdym posiłku jest mięso… Do tego przetworzone do granic możliwości…Bo tak jest najprościej wyjąć parówki zagrzać czy na kanapkę dać wędlinę.

I to właśnie przetworzone czerwone mięso, czyli właśnie kiełbasy, wędliny, boczek uznano za jeden z czynnik większego ryzyka chorób nowotworowych…

Dlatego racjonalne porcje, odpowiednio zbilansowana dieta, zawierająca dużą ilość warzyw i owoców, produktów bogatych w kwasy omega 3, produkty pełnoziarniste, które mają działanie ochronne, więc oczywiście można wpleść przetwory mięsne do diety, ale jeśli spożywamy mięso 5 razy dziennie kosztem innych produktów to już rzeczywiście robi się problem…

Oczywiście tak jest z każdym produktem, który jest w diecie w nadmiarze

„Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę.”

nawet woda w nadmiarze wypita za jednym razem nas zabije :))))

Dlatego ten cykl powstaje, aby pokazać Wam, że przepisy roślinne są szybkie, łatwe i pyszne! I wcale nie brakuje w nich ani smaku mięsa ani jego wartości odżywczych! 🙂

Im bardziej urozmaicamy swoje menu tym dla nas zdrowiej, czyli lepiej! 🙂

Tak w ramach ciekawostki…

pracuję na Śląsku i to tym typowym górniczym Śląsku, gdzie rzeczywiście dzień bez rolady, kiełbachy i sznity białego pieczywa to dzień stracony…

Osobiście, pracuję w sposób nietypowy, bo nie robię u moich pacjentów rewolucji z dnia na dzień…

Rozmawiamy sporo jak ten proces będzie przebiegał, że chcę wyrobić zmianę nawyków, a nie trzymania się diety przez miesiąc, dwa czy trzy i potem powrót, bo tak to szkoda zachodu.

Więc moje pierwsze jadłospisy, są bardzo podobne do tego co moi podopieczni jedzą, tylko w zdrowszej wersji, jak ktoś je 5 razy dziennie szynkę, to nie dam mu w jadłospisie sałatki i 20 składników, bo wiem, że tego nie zrobi albo nie dam mu wege pasty, bo nigdy mi jej nie zrobi.

Więc układam zdrowsze wersje, problem ze słodyczami?Spoko zmieniamy na fit, koktajle, ciasteczka owsiane itp  :)))

Kebaby,burgery? Tortilla, kurczak , warzywa fajne sosy i mamy pyszną tortille! 🙂

Mięso, grahamka pełnoziarnista, warzywa i sosy i domowy burger gotowy <3

15 minut <3

I tak się bawimy, po czym okazuje się, że jadłospisy są szybkie, łatwe  i  że wszystko smakuje, a kilogramy lecą…

I zaczynamy urozmaicać jadłospis…. 🙂

I mam kilku Panów górników, co właśnie bez kiełbasy nie wyobrażali sobie dnia, a tak się zakochali w róznych pastach, nie tylko roślinnych, a rybnych czy twarożkowych, że tylko czekają na kolejne

„Paniiii.jaka taka pasta było pyszna, ja żem siem zajodoł…ja nie wiedziołech, że można takie rzeczy robić…. i to takie dobre”

Mój śląski jest tragiczny, ale coś w ten deseń 😀

Także, jeśli ze Śląskiem dałach…dałam  (:) radę to wszystko jest możliwe! :))))

Dzisiejsza propozycja to zupa meksykańska, rodem z Meksyku!

Aromatyczna, pyszna i sycąca, oczywiście robi się nią w tempie ekspresowym! 🙂

Także dla leniuchów kulinarnych świetne rozwiązanie, bo praktycznie gotuje się sama! 🙂

 Użyłam tutaj fasolki, która jak wszystkie warzywa strączkowe są dobrym źródłem białka, węglowodanów złożonych, błonnika, mają wysoki indeks sytości, obniżają stan zapalny w organizmie, zmniejszają ryzyko chorób serca czy cukrzycy typu 2.

Do mojej pożywnej zupy użyłam warzyw z puszki i tak nie umrę od tego! 🙂

Największym minusem potraw w puszce jest to, że zawierają dużą ilość soli, ale to można spokojnie wypłukać, a od wewnątrz puszki,

szczególnie te lepszej jakości pokryte są warstwą, dzięki której żywność nie styka się bezpośrednio z żywnością,

a poziom BPA, czyli substancji, których można się obawiać, które możemy pochłonąć z puszkowanych produktów nie stanowi zagrożenia, jeśli nie są spożywane w nadmiernych ilościach.

Badania europejskie pokazały, że na naszym kontynencie nie ma ryzyka spożywania nadmiernych ilości 🙂

Oczywiście w granicach rozsądku 🙂

Oczywiście można gotować i mrozić, żeby nie używać puszek, wybór należy do Was 🙂

Najlepiej wtedy ugotować większą ilość fasoli i mrozić poporcjowane 🙂

Składniki na około 4 porcje

2-3 cebule

2 czerwone papryki

puszka czerwonej fasoli (albo nawet dwie :)))

puszka białej fasoli

passata pomidorowa (świetne źródło likopenu-silnego przeciwutleniacza!:)

2 łyżeczki słodkiej papryki

pół łyżeczki ostrej papryki (spróbujcie najpierw dać mniej 🙂 ja dałam całą żałowałam później 🙂

kilka płatków chilli

2 ząbki czosnku

pieprz

szczypta soli

łyżka oliwy z oliwek

Przygotowanie

Dokładnie na sitku przepłukujemy warzywa, aż woda przestanie się pienić. Ja zawsze jeszcze wrzucam warzywa do miski zalewam zimną wodą i zostawiam na kilka minut i jeszcze raz płuczę. 

Paprykę i cebulę kroimy w kostkę.

Na rozgrzanej oliwie szklimy cebulkę, dodajemy pokrojoną paprykę i podsmażamy.

Dodajemy przeciśnięty czosnek, dorzucamy resztę warzyw, zalewamy passatą pomidorową.

Dodajemy przyprawy i doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu około 15-20 minut.

Oczywiście przyprawy możecie dodawać do woli, ja z nimi przesadziłam,więc podaję Wam lżejszą wersje 🙂

Smacznego! :))))

Wartość odżywcza 1 porcji

wartość energetyczna 356,0 kcal

węglowodany 51,4 g

białko 17,1 g !!!!

tłuszcz 4,7 g

błonnik 18,54 g

Dajcie znać jak Wam smakuje <3

Zakręcona dietetyczka z holistycznym i optymistycznym podejściem do świata
Posts published: 126

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O mnie
Dietetycznie Zakręcona
Dietetyk do zadań specjalnych, z optymistycznym podejściem do życia, zarażam swoją pasją do zdrowego stylu życia! :))) Pokażę Wam, że dieta wcale nie musi być nudna, niesmaczna i trudna! A na pewno musi być pyszna, skuteczna i zdrowa!
Szukajka
Copyrights © 2015-2016 SUZETTE. All Rights Reserved.

Facebook