Jak nie przytyć w święta?

Święta Bożego Narodzenia to szczególny dla nas wszystkich czas… 

Spotkania rodzinne w towarzystwie naszych tradycyjnych i… niestety często bardzo kalorycznych potrawach. Jak poradzić sobie w tych wyjątkowych świątecznych dniach?

Na co dzień staramy się zdrowo odżywiać, święta są nie lada wyzwaniem… Zapach potraw jest tak kuszący, słodkie smakołyki na wyciągnięcie ręki…

Szczególnie jeśli jesteś na diecie… Chcesz się cieszyć świętami, a nie w głowie liczyć kalorie…  Szczególnie jak w internecie zaczął się wysyp odchudzonych potraw na Wigilie, złotych rad typu

„nie rezygnuj z diety, zaprzepaścisz całą dietę!”

No tak, jest to logiczne w ciągu 3 dni zaprzepaścisz całą swoją walkę o szczupłą sylwetkę, bo zjesz pierniczka czy broń Boże pierogi z mąki pszennej. Oczywiście dałoby się zrobić fit potrawy, ale Święta to nie tylko spożywanie potraw, lecz przygotowywanie ich z tradycyjnego przepisu babci czy bliskiej nam osoby.

I czy aby na pewno, zmniejszenie kaloryczności świątecznej potrawy sprawi, że nie przytyjemy w tym czasie? Szczerze? To nie! Co z tego, że nasze pierogi z mąki razowej będą miały o 20 kcal mniej? Myśląc, że są „odchudzone” prawdopodobnie zjemy ich więcej.

Problemem Świąt nie są kaloryczne potrawy, tylko nieustanne siedzenie przy stole…

Ciągle przed nami jest jedzenie, rozmawiając sięgamy po nie czasem nawet nieświadomie i nie jesteśmy w stanie ocenić ile zjedliśmy.

Powiedzmy sobie szczerze to tylko są  3 dni, nawet nie całe 3 dni i na prawdę, ale to na prawdę jest ciężko przytyć w ciągu 3 dni…

Aby przytyć 1 kilogram należy zjeść dodatkowe 7 tysięcy kalorii co jest równowartością 27 snickersów ;D

Oczywiście da się…

Jeśli zjemy po pół blachy ciasta, zapijemy sporą ilością alkoholu, cukierków, bakalii, pierniczków do tego tłuste potrawy świąteczne, ale jeśli to będzie trwało te 3 dni to nic tak złego się nie stanie…

….Ale…

Zawsze jest to ale! :))))

Problem pojawia się niestety już w samych przygotowaniach, które zaczynamy dosyć szybko jak i z tym, że po Świętach dalej mamy te przysmaki, bo większość rzeczy zostaje, a przecież nie może się zmarnować…

I z 3 dni Świąt robią się 3 tygodnie….

I tutaj rzeczywiście może pojawić się dodatkowe +5 kilo ;D

Jeśli Święta będą trwały 3 dni  i zastosujecie się do kilku moich porad uwierzcie mi nic złego się nie stanie 🙂

Moi podopieczni z czego jestem dumna i mam ogromną satysfakcję z pracy…

Nie boją się Świąt…

Pracujemy silnie na nawykach i kurcze powiem Wam szczerze pytając się jak odczucia przy Świętach zgodnie usłyszałam

„przecież to tylko 3 dni”

„już nie potrafię, a tym bardziej nie chcę się opychać”

„zjem lekkie śniadanie i drugie, a potem siądziemy do wigilii, zdejmę panierkę, spróbuję wszystkiego, a potem wrócę do diety” 

co jest cudowne! <3

Więc moim rozwiązaniem na pewno nie jest „zrób sobie sałatkę i aromatyzuj się nad barszczem, zjedz jednego pierożka dla smaku a potem siedź o suchym pysku i oczyszczaj ciało i umysł” ;D

Jejkuuuu hahah co to by była za rada ;D

Jestem zdania, że Święta są raz w roku i żeby tradycji stało się zadość trzeba wszystkiego skosztować 🙂

Ale na pewno w sposób zdrowo-rozsądkowo! 🙂

Przedstawię Wam kilka rad jak przeżyć Święta  zdrowo i bez wyrzutów sumienia! 🙂

DSC_2375

Nie głódź się przed kolacją wigilijną!

Może to skutkować „rzuceniem się” na potrawy, w rezultacie zjesz o wiele więcej niż jakbyś miała zjeść coś lekkiego przed!

Dlatego rano zjedz lekkie śniadanie, drugie i jakiś podwieczorek, np. owoce z jogurtem, serek wiejski z dodatkami, jajecznice na śniadanie 🙂

Postaraj się nie napychać się potrawami

… i spróbuj zostawić lekki niedosyt, po 15 minut na pewno poczujecie się najedzeni 🙂

Bardzo często jemy oczami i nakładamy na talerz mnóstwo, a potem głupio nam zostawić pół talerza pełnego jedzenia i jemy na siłę… Oczywiście koniecznie, bo przecież to przynosi szczęście 😉 spróbujcie wszystkiego, ale nałóżcie mniej, zawsze można sobie dołożyć 🙂

Chyba, że jak ja z moim Chrzestnym walczycie o każdy pieróg to tutaj liczy się spryt i refleks ;D

Spróbuj się jeść wolno i dokładnie gryźć

Dzięki temu sygnał sytości dojdzie do mózgu o wiele szybciej i w konsekwencji zjemy o wiele mniej. Przetestuj na sobie, będziesz zaskoczona, jak tak drobna zmiana, po prostu dokładniejsze gryzienie sprawi, że jesz o wiele mniej!

Ta rada świetnie sprawdza się zawsze, jeśli zmieniamy styl życia wybieramy razowe makarony, ryż pełnoziarnisty, razowe pieczywo czy kaszę, większa ilość błonnika wymusza na nas dokładniejsze gryzienie i dzięki temu czujemy się syci 🙂

Dlatego jeśli w świąteczne dni będziecie pamiętać o dokładnym jedzeniu zjecie na prawdę mniej! :))))

Regularność posiłków!

Chociaż Święta to czasem wieczne jedzenie i sięganie po przekąski, staraj się zwalczyć pokusę, lepiej dla gospodarki insulinowej, gdy pierniczka dorzucisz do posiłku niż sięgasz po jednego co 5 minut 😉

I tutaj pojawia się największy problem… U mnie Święta wyglądają tak, że cały czas podawane są nowe potrawy, a na stole cały czas jest dużo jedzenia i rzeczywiście podczas rozmowy automatycznie sięga się po jedzenie…

Dlatego tutaj bardzo ważna jest regularność posiłków, żeby robić 2 godzinne przerwy między posiłkami, a nie jeść ciągle 🙂 Szczególnie tutaj wielka uwaga na wszystkie bakalie i cukieraski, gdzie garść orzechów to 200 kcal! :)))

A takich garści możemy wziąć kilka nieświadomie :)))

Pamiętaj o błonniku

Na naszym polskim świątecznym stole czasem o niego bardzo ciężko, dlatego przekąska w formie owoców, na przykład mandarynek świetnie się tu sprawdzi 🙂

Dzięki temu zapobiegniesz zaparciom i uczuciu wzdętego brzucha.

Pamiętaj, że suszone owoce są świetnym źródłem błonnika, lecz są bardziej kaloryczne niż ich świeże odpowiedniki i łatwo z nimi przesadzić.

Nie zapominamy o wodzie mineralnej

W przeciwnym razie spore jej ilości zostanę zatrzymane w naszym organizmie i zobaczymy wzrost wagi, mogą pojawić się zaparcia czy po prostu przed brak nawodnienia możemy pomylić pragnienie z głodem, a tego nie chcemy prawda? 🙂

I oczywiście picie wody mineralnej przy alkoholu zmniejsza ryzyko kaca, także polecam 😉

Każdy chwali moją mocną głowę, to jest moja tajemnica, zawsze piję dużo wody mineralnej tym bardziej podczas picia alkoholu, nigdy nie miałam kaca ;D

Pamiętajcie, żeby nie zamieniać wody na soki kartonowe czy słodkie napoje gazowane, siedząc przy stole jesteśmy w stanie wypić takich płynów litry a to są dodatkowe kalorie, które warto po prostu na coś innego przeznaczyć 😉

Alkohol?

Wybierając alkohol najlepiej, żeby to był niskoprocentowy, na pewno najlepszym wyborem będzie wytrawne lub półwytrawne czerwone wino, ale białe też jest jak najbardziej w porządku czy nawet piwo.

Czerwone wino jest świetnym źródłem przeciwutleniaczy, myślę, że warto po nie sięgnąć ;D

Oczywiście wiecie, tutaj wszędzie chodzi o ilości, możecie wypić tak na prawdę wszystko, tylko kwestia dawki i przede wszystkim zdrowego rozsądku ;D

Uważajcie przy piciu wysokoprocentowych alkoholi, szczególnie na zapijanie ich słodkimi napojami zwiększa się bardzo kaloryczność 🙂

Pora kolacji

Kolacja powinna spożyta być 2 godziny przed snem 🙂

Dajmy naszemu układowi pokarmowemu na strawienie tych pyszności 😉

Dzięki temu na drugi dzień obudzicie się wyspani i pełni energii i gotowi na kolejną porcję pyszności, a nie z ciężkim i przejedzonym brzuszkiem 🙂

Unikaj tłuszczu

Idealnie by było, gdyby wszystkie potrawy były smażone na małej ilości tłuszczu, a ryba nie była w panierce, ale panierkę zawsze można ściągnąć 🙂

Aktywnie!

Postaraj się aktywnie spędzić Święta, oczywiście nie na siłowni (właśnie ja na nią zaraz idę ;D ) czy biegąć 10 kilometrów o 6 rano, lecz po obiedzie wybierz się z rodziną na spacer, dzięki temu nie tylko spalisz kalorie, a nie dostarczysz nowych, gdybyś w tym czasie siedziała przy pięknie pachnącym jedzonku 😉

Da się? Oczywiście!

Same widzicie, że za dużo wyrzeczeń nie ma, wystarczy nie podjadać między posiłkami i się nie przejadać, pamiętać o piciu wody mineralnej i jak się da dołączyć błonnik, który dodatkowo będzie nam wyłapywał kalorie z potraw 🙂

Godzinny spacer w ciągu dnia na pewno pomoże 🙂

Jeśli macie możliwość napijcie się podczas świątecznych obiadów czy kolacji czerwonej herbaty, która przyśpieszy metabolizm i spali nam trochę tłuszczy z naszego łasuchowania, i mi osobiście zawsze przynosi ulgę jeśli zjem coś niezdrowego 😉

Po świętach będzie sporo o odchudzaniu, dlatego możemy sobie pozwolić na kilka dni przyjemności 🙂

Pamiętajcie, że Święta są raz w roku i jeśli pozwolisz sobie na kilka dni luzu, na prawdę nic złego się nie stanie!

Badania naukowe potwierdzają, że takie dni korzystnie wpływają na późniejszą redukcję masy ciała, organizm troszkę zapomina, że jest na diecie i potem dostaje kopa do spalania tłuszczyku!

Ważne jest, żeby po Świętach wrócić do zdrowego odżywiania i nie tracić motywacji! :)))

Więc w środę po Świętach wracamy do zdrowego stylu życia, bez wyrzutów sumienia! :)))

I wszystko będzie idealne! <3

Jak nie przytyć w święta?

Życzę Wam Wesołych Świąt w rodzinnej atmosferze, pełnych miłości i wymarzonych prezentów:)))))

 

podpis

Jeśli jesteście zainteresowani, abym stworzyła Wam indywidualnie opracowany jadłospis pod Wasze smaki ,

jednostki chorobowe i styl życia to kliknijcie obrazem i skontaktujcie się ze mną! :)))

Zrób ten pierwszy krok w kierunku wymarzonej sylwetki! :)))

Działam mobilnie na terenie Śląska i Krakowa, stacjonarnie przyjmuję w Katowicach

serdecznie zapraszam! ????

Zakręcona dietetyczka z holistycznym i optymistycznym podejściem do świata
Posts published: 145

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O mnie
Dietetycznie Zakręcona
Dietetyk do zadań specjalnych, z optymistycznym podejściem do życia, zarażam swoją pasją do zdrowego stylu życia! :))) Pokażę Wam, że dieta wcale nie musi być nudna, niesmaczna i trudna! A na pewno musi być pyszna, skuteczna i zdrowa!
Szukajka
Copyrights © 2015-2016 SUZETTE. All Rights Reserved.

Facebook