Dlaczego nie potrafię schudnąć? Powód 4

Bardzo częstym brakiem efektów w zrzucaniu zbędnych kilogramów jest brak… aktywności fizycznej… lub nieodpowiednio dobrany rodzaj aktywności fizycznej…

Wybieramy „sprawdzone” zajęcia fitness czy formy aktywności na których koleżanka schudła

Niestety kompletnie nie zwracając uwagi, czy my lubimy tak spędzać czas czy nie…

W efekcie zmuszamy się do treningów, pojawia się nieregularność….

i odpuszczenie….

Nie musisz od razu chodzić na siłkę 5 razy w tygodniu, bo chuda szkapa (bez urazy;) z pracy tyle chodzi…

Inaczej się nie da i nie ma sensu być na diecie….

Nic bardziej mylnego! 🙂

Nie porównuj się nigdy do nikogo!

Każda z nas jest inna, każda wyjątkowa!

Jeśli Twoja dotychczasowa aktywność ograniczała się do spaceru do samochodu i z powrotem to jeśli ten raz w tygodniu pójdziesz na basen czy pójdziesz do pracy pieszo to jest wielka i pozytywna  zmiana!: )

Jeden raz w tygodniu nie brzmi tak strasznie, prawda?

Łatwiej na samym początku przygody ze zmianą stylu życia zrobić coś raz w tygodniu i znaleźć na to czas niż 5, prawda?

To jest kolejny przykład, że zasada małych kroczków działa…

Ale, żeby zadziałała musisz postawić na regularność… Popatrz na swój tygodniowy grafik i realnie ustal tę minimalną ilość czasu jaką możesz poświęcić na trening…

Bardzo często zakładamy wersje optymistyczne… Zamiast realne… Dla motywacji zawsze lepiej znaleźć czas na kolejny trening niż z tygodnia na tydzień niż odejmować go, bo nie wzięłaś pod uwagę swoich dodatkowych aktywności i zobowiązań…

Pojawi się frustracja i wyrzuty sumienia, a przecież to nie ma sensu! :))))

Co  z tego, że pójdziesz na siłownie 5 razy w tygodniu, ale raz w miesiącu?

A przez kolejne 3 tygodnie nie pojawisz się tam ani razu?

Nie da się poćwiczyć na zapas, tak samo jak w przypadku diety nie da się „nie jeść na zapas” :)))

Tutaj słowo klucz to konsekwencja !: )))

 

Dlatego tak jak ze zmianą nawyków żywieniowych nic na hura, tylko na spokojnie…

Nie przytyłaś wczoraj, nie schudniesz jutro…

Ale z każdym nawet najmniejszym kroczkiem jesteś coraz bliżej!

Nigdzie nam się nie śpieszy, cel nie ucieknie…nie przepadnie…

Chyba, ze przez natłok obowiązków i reżimowi dietetycznego i treningowemu, który sobie narzuciłaś poddasz się już na samym początku…

„Jak nie teraz to nigdy” 

„To moja ostatnia próba….”

Jeśli taką decyzję podjęłaś to nie skazuj od razu tego na porażkę, bo efekty chcesz na już….

Mnóstwo osób pojawia się w gabinecie, które są aktywne…. Od czasu do czasu…

3 miesiące codziennych treningów, i potem pół roku bez żadnego….

I tak całe życie…

I na zmianę spadki masy ciała i efekt jojo…

„Bo jak zaczynam dietę to zaczynam siłownie, ale potem gdzieś brakuje mi tej motywacji, żeby kontynuować…”

I zanim się wytworzy nawyk to my już odpuszczamy…

Poddajemy się…

Przybywa kilka kilogramów…

I potem kolejny zryw….

Lepiej rozłożyć to w czasie, na spokojnie, a na stałe niż 4 razy do roku….

Teraz wracając do treningów po kontuzji nie zacznę od 5 treningów w tygodniu jak to robiłam kwartał temu…

Bo po pierwsze moje mięśnie muszą przyzwyczaić się do treningu…

A po drugie na nowo muszę go sobie zaplanować…

Nie chodziłam wcale teraz na siłownie, nie dam rady teraz wygospodarować czasu na 5 treningów z dnia na dzień…

Więc realnie dam radę zrobić w tym tgodniu jeden siłowy, jeden cardio 🙂

Nie brzmi tak strasznie jak 5 ! :)))

Nie patrz na koleżankę…

„Od teraz muszę chodzić na siłownię, bo inaczej nie schudnę… Bo tylko ona jest najlepsza i daje szybsze efekty…”

Szybsze…

Ale czy skuteczne?

Czy jeśli tej aktywności nie lubisz to będziesz ją robić nawet jeśli schudniesz?

Czy przemęczysz się jakiś okres czasu i rzucisz ją w kąt?

Tak samo jak z dietą, da się przemęczyć na diecie głodować, jeść produkty, których nie lubimy…

Przez jakiś okres czasu…

A co potem?

Brak wyrobionych nawyków…

…więc powrót do starych i efekt jojo…?

Spadek motywacji, pewności siebie i uczucie porażki…?

Dokładnie jest taka sama sytuacja w przypadku ruchu…

 Na pewno znajdzie się aktywność fizyczna, która sprawia Ci radość …

Może to  rower? Spacer? Joga? Pilates? Aerobik? Basen? Zumba? Bieganie? Salsa? Step?

Możliwości jest mnóstwo! :)))

Szukaj, baw się ! 🙂

Nie będzie lekko, trochę wysiłku trzeba w to włożyć, trochę się spocisz…

Ale pod koniec treningu będzie ten cudowny wyrzut endorfin i uśmiech na twarzy, ze go zrobiłaś…

I duma, że dałaś radę! 🙂

Oto uczucie nam chodzi 🙂

Te regularne uczucie, a  nie od święta! :))))

Nie uwierzycie ile razy słyszałam w gabinecie proponując tego typu aktywności

„ale od spaceru przecież nie schudnę, to nie ma sensu…”

Jeśli Twoją „zwyczajową” aktywnością jest leżenie na kanapie to godzinny spacer na prawdę zdziała cuda! :)))

Do tego ruch korzystnie wpływa na nasze zdrowie!

Wolniej się starzejemy, zwiększa się nasza odporność, mamy więcej energii, jesteśmy szczęśliwszy, nasze narządy lepiej pracują, zmniejszamy ryzyko chorób serca, osteoporozy, cukrzycy typu II, miażdżycy, chyba wart? 😉

A będąc w  temacie odchudzania rozkręcamy swój metabolizm, dzięki temu możemy więcej zjeść, poprawia nam się wydolność i sylwetka stanie się bardziej jędrna i zgrabna!

Bez aktywności fizycznej nie zrobimy ładnie zarysowanego brzucha czy brazylijskich pośladków… Niestety 😉

Dieta to jest 70% naszego celu, ale te 30% to właśnie ta wisienka na torcie w postaci aktywności fizycznej…

Niestety i tutaj organizm to sprytna bestia i zarówno jeśli chodzi o dietę jak i o treningi się przyzwyczaja…

Dlatego od czasu do czasu warto zmienić ten trening, dodać większe obciążenie, ilość serii, czas aktywności, może tempo?

Ja z treningu na trening albo dodaję obciążenie albo zwiększam ilość serii, z każdym treningiem jestem coraz mocniejsza, organizm więcej zniesie, więc daje mu ciągły bodziec 🙂

To samo tyczy się wysiłku typu cardio, na samym początku przejście szybkim marszem 10 minut to dramat, ale na następny raz będziesz mocniejsza i to zrobi się łatwiejsze 🙂

Dlatego dorzuć minutę, dwie, trzy :)

Wiecie, że trening, a bycie na siłowni to dwie zupełnie różne rzeczy?

Są osoby, które spędzają na siłowni 3 godziny dziennie…ale rozmawiając…

Treningu tam praktycznie nie ma..

. Jedna seria, rozmowa z koleżanką… Kolejna i tak więcej plotek niż ćwiczeń…

Już nie mówiąc o Panach, którzy po każdej serii ćwiczeń..mają serie napinek do lustra przed dobre 10 minut 🙂

Więc drogie Panie jak idziemy na trening robimy trening, a potem ploty 🙂

Inaczej efektów nie będzie…

Nie ma jednej idealnej aktywności dla wszystkich, która da piorunujące efekty i bez żadnego wysiłku schudniesz -10 kilogramów w miesiąc…

Którą można zalecić każdemu…

Tak na prawdę idealna jest taka,która  Tobie sprawia frajdę i dzięki temu na stałe i regularnie zagości w Twoim życiu! :)))

Warto dorzucić aktywność, jeśli jesteśmy na diecie, nie tylko dlatego, żeby podkręcić metabolizm i mieć lepsze efekty diety…

ale jest to nieodłączny element zdrowego stylu życia…

Będziesz zdrowsza, będziesz tryskać energią… 

A efektem ubocznym takiego stylu życia będzie ta wymarzona sylwetka! :)))

Zapraszam do lektury innych powodów dla których nie potrafisz zrzucić zbędnych kilogramów…

Dlaczego nie potrafię schudnąć? Odcinek 1

Dlaczego nie potrafię schudnąć? Odcinek 2

Dlaczego nie potrafię schudnąć? Powód 3

podpis

Jeśli jesteście zainteresowani, abym stworzyła Wam indywidualnie opracowany jadłospis pod Wasze smaki ,

jednostki chorobowe i styl życia to kliknijcie obrazem i skontaktujcie się ze mną! 🙂

Zrób ten pierwszy krok w kierunku wymarzonej sylwetki! 🙂 

Działam mobilnie na terenie Śląska i Krakowa, stacjonarnie przyjmuję w Tychach i Katowicach

serdecznie zapraszam! 🙂

 

Zakręcona dietetyczka z holistycznym i optymistycznym podejściem do świata
Posts published: 141

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O mnie
Dietetycznie Zakręcona
Dietetyk do zadań specjalnych, z optymistycznym podejściem do życia, zarażam swoją pasją do zdrowego stylu życia! :))) Pokażę Wam, że dieta wcale nie musi być nudna, niesmaczna i trudna! A na pewno musi być pyszna, skuteczna i zdrowa!
Szukajka
Copyrights © 2015-2016 SUZETTE. All Rights Reserved.

Facebook