Czekoladowy omlet, czyli pyszne śniadanie, nawet na diecie!

Dzisiejszy przepis to pomysł na śniadanie na słodko… Mamy już sporą bazę przepisów na podwieczorki i inne słodkości, ale ja uwielbiam jeść słodkie śniadania….

Lubię mocno, jak tylko mam czas celebrować ten posiłek, z przyjemnością go zacząć, szczególnie jeśli jest to poniedziałek 😉

A badania pokazują, że zdrowe rozpoczęcie dnia to rzeczywiście większe szanse na zdrowsze wybory w ciągu dnia! 🙂

I powiem Wam szczerze, że jak obserwuję swoich pacjentów to większość z nich ma ogromny problem ze śniadaniami,

nie mówię już o tym, że ich nie jedzą, ale że to jest drożdżówka albo coś niezdrowego i często mi opowiadają,

że potem cały dzień im się sypie…

…”bo skoro już tak źle zaczęli to zdrowo zaczną od jutra…”

A że nie zrobili zakupów to znowu łatwiej jest iść po drożdżówkę do sklepy, bo taki k

 

toś ma nawyk niż zrobić sobie kromkę… I koło nam się zamyka…

I rzeczywiście jak ustalę im diety to szczerze, 100% osób, które nie jadło śniadań je zaczyna zjadać, ponieważ mają dietę opracowaną pod nich, pod nasze ustalenie co lubią, są przepisy, produkty w lodówce…

Jest już wszystko przygotowane, przepis na kanapkę z szynką jest mega prosty i mniej czasu nam to zajmie niż pójście do piekarni i przerywamy koło 🙂

Oczywiście szynka nie zastąpi drożdżówki, dlatego szukamy indywidualnych rozwiązań, żeby dany posiłek dał taką samą przyjemność jak ta nasza przysłowiowa drożdżówa 🙂

I dzisiejsze przepis oj tak, idealnie się wpisuje w przepyszny zamiennik…

Ekspresowo się robi, pięknie rośnie, mega czekoladowe… 

Oczywiście jeśli macie na godziny ranne do pracy to zostawiłabym sobie taką pyszną przyjemność na weekend, bo dzisiaj śpiesząc się …

Przeczytacie o tym poniżej … 🙂

A jak macie tylko inne zmiany niż ranki, to koniecznie spróbujcie i dajcie mi znać! 🙂

Ja omlet przesmarowałam masłem migdałowym od Primaviki w którym się zakochałam….

Prażone migdały kocham miłością prawdziwą

….a nie ma szczerszej miłości niż miłość do jedzenia :)…

-> jestem w szoku, że słowo szczerszej jest po polsku… 😉

A to masło…

Jejku to masło…

Ja nic nie wyjadam łyżkami..

żadne masła, żadne kremy, nic kompletnie tak nie zjem..

ale to masło…

Jejku…

Pół zjadłam tylko sięgając po nie łyżką, więc wymyśliłam omlet do niego i komponuje się idealnie! :)))) 

Dzisiejszy przepis jest świetną propozycją dla osób ćwiczących siłowy trening w wersji z odżywką białkową lub w wersji z samym kakao 🙂

W obu wersjach jest pysznie! 🙂

Osobiście rzadko sięgam po odżywki, świetnie można zbilansować białko z samej żywności, ale dla takich przepisów i zastosowań odżywka sprawdza się idealnie 🙂

Wracając do mojego dzisiejszego dnia…

Znacie to uczucie, które mówi Wam rano

„to będzie beznadziejny dzień zostań w łóżku?”

Mam je rzadko… ale jak już mam…

To piątek 13nastego to przy tym pikuś…

Ogólnie dzień miałam zaplanowany do perfekcji, co muszę zrobić rano, jakie posiłki ze sobą wziąć, bo będę cały dzień działać mobilnie…

Oczywiście wszystko pięknie ładnie, robię dla Was ten omlet super, zmieniłam palnik, wiecie, żeby był pefekcyjny idealny omlet [czyt. diabeł mnie podkusił…]

na malutki palniczek, bo przecież cały tydzień jem omlety, ale chciałam Wam go dopieścić na zdjęciach… 

I oczywiście co zobaczycie na fotce, delikatnie mi się przyjarał, w smaku jak najbardziej w porządku, tak samo pyszny…

Ale kontrast na tej fotce, kurczę na fotce troszkę wygląda na czarny i aż mnie to boli…

A;e musicie mi na słowo pisane uwierzyć, że wychodzi idealnie….

Tylko wiecie jak to jest…

chcecie perfekcyjnie, a wychodzi… 

Mam polubioną na fejsie stronkę „Ch*jowa Pani Domu” wypisz wymaluj to dzisiaj ja…

Także podsumowując : Omlecior jest pyszny, zróbcie koniecznie, serio nie jara się! 🙂

Podczas sesji, oczywiście stwierdziłam, że super jak opruszę omlet kakao będzie tam mega czekoladowe ujęcie. oczywiście nagle zawiał wiatr i zrobiła się piękna smuga wszędzie…

Także ze zdjęć nie jestem zadowolona będę jutro działać dalej ! 🙂

Podmienię najwyżej! 😀

Oki więc po sesji dalej według planu- lecę z jedzeniem, ile razy mi spadło wszystko i musiałam dodatkowo sprzątać to serio nic, nic nowego u mnie…

Gdy stwierdziłam, a co mi tam wyrzucę jeszcze śmieci [nieplanowo] butelka po mleku mi spadła…

zużyta butelka….

i kilka kropel co była na dnie, nie uwierzycie rozchlapało się na pół kuchni…

Przyznałam sobie wtedy tytuł Ch*jowej Pani Domu, mówiłam….

a mówiłam, że ja i sprzątanie kompletnie nie nadajemy na tych samych falach…

Raz w życiu… chciałam coś tak wiecie, pro sprzątanie, mhm… dodatkowej roboty sobie narobiłam! 🙂

Oki podkręciłam tempo wyrobiłam się wsiadam w auto lecę, wszystko zgodnie z planem super, przewidziałam sobie 2 godziny luki, między obcięciem moich lokatych kudełeków, a wizytami u pacjentów, gdzie siądę i napisze Wam tego posta…

No cóż…

W tym momencie kochany los ze mnie zadrwił i stwierdził

„O nie Kochana, Ty sobie postoisz w koreczku”

dodam, że na drodze o której czytałam wczoraj, ze jest w pełni przejezdna…

Tjaaaak nie była…

Ale podjechanie do moich pacjentów dziś zgrane co do minuty…

Także minęła 21.40 a ja weszłam do domu…

Zmęczona, ale szczęśliwa 🙂 z bólem głowy, ale dalej szczęśliwa: )

Dzisiejszy dzień to idealny przykład na to

„Zaplanuj sobie jutro, by los z Ciebie zadrwił”

Ale już nadrabiam dla Was post, wyrobię się do północy a co! 🙂

Aktualizacja: los ze mnie zadrwił kolejny raz, wyrzuciło mi Internet, jak miło <3

 

Ahh te cudowny wzrok politowania dla samej siebie <3

Nie wiem czy jesteście posiadaczkami tego (nie)szczęścia jak kręcone włosy, moje mają 2 etapy

I etap „układamy się super, mega fajnie cacy”

nigdy nie wiadomo kiedy, serio z dnia na dzień

II etap „idź do fryzjera, bo wyglądasz jak miotła … „

autentycznie nie układają się, puszą się, kołtunią, nie wiem może ja raz na jakiś czas lunatykuję i plączę te włosy, bo to jest aż nie możliwe 🙂

Szczególnie, że boli mnie głowa, w zasadzie jeden punkt, jakbym się uderzyła…

Ale raczej pamiętałabym uderzenie w czoło, prawda? 😉

Także „puknij się w czoło” nabiera nowego znaczenia 🙂

Składniki na 2 porcje

omlet :

1 banan

2 jajka

2 łyżki płatków owsianych

15 g odżywki białkowej czekoladowej lub 1,5 łyżeczki kakao

1/3 łyżeczki kakao

odrobina oleju kokosowego nierafinowanego do przesmarowania patelni

dodatki

2 łyżeczki masła migdałowego Primavika, ale masło orzechowe od Primaviki 100% orzechów też się swietnie skomponuje

ulubione owoce

Sposób przygotowania

Wszystko zmiksuj na gładką masę w blenderze. Mi zajmuję to około 10 sekund

De facto blender  do smoothie od Russel Hobbsa 😀

Patelnie przesmaruj olejem, gdy się rozgrzeje wlej masę.

Smaż pod przykryciem na średnim ogniu (najlepiej na dużym palniku, ale na na małym ogniu) około 5 minut, po tym czasie obróć omlet i smaż minutkę.*

Posmaruj omlet masłem i dodaj ulubione owoce:)

*Mi przeważnie omlecior idealnie się zapiekał bez obracania, oprócz dzisiaj, gdzie zmieniłam na najmniejszy palnik.

DelektuJEMY :)))

Smacznego! :))))

Wartości odżywcze jednej porcji z odżywką białkową bez dodatków

  • wartość energetyczna  398,9 kcal
  • węglowodany 36,5 g
  • białka 30,6 g
  • tłuszcze 14,4 g
  • błonnik 3.7 g

podpis

Jeśli jesteście zainteresowani, abym stworzyła Wam indywidualnie opracowany jadłospis pod Wasze smaki ,

jednostki chorobowe i styl życia to kliknijcie obrazem i skontaktujcie się ze mną! 🙂

Zrób ten pierwszy krok w kierunku wymarzonej sylwetki! 🙂 

Działam mobilnie na terenie Śląska, a osoby z innych okolic zapraszam do konsultacji online <3

Zakręcona dietetyczka z holistycznym i optymistycznym podejściem do świata
Posts published: 126

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O mnie
Dietetycznie Zakręcona
Dietetyk do zadań specjalnych, z optymistycznym podejściem do życia, zarażam swoją pasją do zdrowego stylu życia! :))) Pokażę Wam, że dieta wcale nie musi być nudna, niesmaczna i trudna! A na pewno musi być pyszna, skuteczna i zdrowa!
Szukajka
Copyrights © 2015-2016 SUZETTE. All Rights Reserved.

Facebook